<title_newspaper="Trybuna Robotnicza"> 
<title_article="Decyduje dobra organizacja pracy">
<author_1=Franciszek Kloc> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1952">
<month="1">
<date=1952-01-19>
<period=d> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Nie jestem starym grnikiem  ani wiekiem, ani prac w zawodzie. Mam 33 lata, a w kopalni Boe Dary pracuj od stycznia 1946 roku. Zaczem od adowacza. Po p roku zostaem modszym rbaczem, po dalszym roku  rbaczem. Pracowaem na chodnikach i na filarach. Od roku bez przerwy pracuj ju na filarze. Pracujemy we dwjk z adowaczem. 
Do wspzawodnictwa przystpiem jako jeden z pierwszych w kopalni, w maju 1947 roku. 
W padzierniku ub. roku wezwaem Teofila Zica do rywalizacji o tytu najlepszego rbacza. Od tego czasu zaczlimy wsplnie kontrolowa nasze codzienne wyniki, ulepszalimy transport, odstaw urobku i organizacj pracy. Jeeli ja podniosem norm o kilka lub kilkanacie procent, mj rywal stara si mnie dogoni. W ten sposb zobowizanie moje, ktre brzmiao 135 proc. przekroczyem, osigajc w ostatnim kwartale ub. roku 201,2 proc. 
Jak do tego doszedem? 
Moja metoda pracy polega przede wszystkim na penym wykorzystaniu czasu pracy, waciwym wierceniu otworw, waciwym rozkadaniu materiau wybuchowego i wreszcie na wsplnej pracy
 z adowaczem. 
Natychmiast po przyjciu na przodek sprawdzam ca skalizn, badam przerosty i zabieram si do wiercenia. Wierc dwa otwory na udwig, dwa ukosem i znw dwa na udwig. Wierc zawsze o 10  15 cm pyciej ni idzie wrb. Uwaam take na to, eby nie dawa za wiele materiau wybuchowego, bo z tego robi si tylko duo dymu, duo miau, a wgla mao.
Wiercenie i adowanie materiau wybuchowego zajmuj mi ok. 40 minut czasu, 5 minut trwa wietrzenie przodka. Po pierwszym odstrzale, po zabudowaniu i zawieszeniu kap, razem z adowaczem bior si do opaty. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
